W naszym kraju największe ryzyko zakupu auta kręconego jest od handlarza, większość osób w tym zawodzie wie, że uczciwość nie popłaca.

Wiedzą oni doskonale, że 10 letnie auto z przedbiegiem 250 tyś nie będzie łakomym kąskiem dla kupującego. Ale jeśli skręcą licznik na 150 tyś to już będzie zupełnie inaczej. Najgorsze jest to, że profesjonalne przekręcenie licznika prawie nie zostawią śladów. Dobrze jest oszacować przebieg po stanie zewnętrznym pojazdu, ale nie jest to zbyt łatwe. Uwagę należy zwracać na wytarta kierownicę czy też lewarek zmiany biegów. Na pierwszy ogień idą nakładki na pedały, boczki w drzwiach. Ale i handlarze o tym wiedza i mogą nas celowo wprowadzać w błąd. Innym wyjściem jest zlecenie oszacowania przebiegu w ASO, nie wykluczone że można sprawdzić jakie auto miało przebiegi przy wcześniejszych przeglądach. Przegląd taki nie jest tani ale możemy sporo w ten sposób zaoszczędzić.