W artykule tym przedstawię filtr cząstek stałych, jako niezbędny element układu wydechowego, ale czy na pewno? Im większy przebieg auta tym większe problemy może sprawiać filtr cząstek stałych, sprawę tą można rozwiązać na kilka sposobów. Urządzenie to jest wyjątkowo przyjazne naszemu środowisku naturalnemu.

Dzięki niemu nie dymi się tak bardzo z naszej rury wydechowej. Ale filtr ten wymaga tak zwanego dopalania, a to wymaga od nas wyjazdy za miasto, aby przez kilka kilometrów jechać z podwyższoną prędkością na podwyższonych obrotach. Takie same problemy występują w miastach eksploatowanych w miastach jak i w tych, które jeżdżą tylko na krótkich trasach. Ale najgorsze jest to, że po przejechaniu np. 100 000 kilometrów filtr taki trzeba wymienić na nowe. Filtr taki kosztuje nawet kilka tysięcy złotych. Specjaliści twierdza, że filtr taki może zapchać się nawet już po 30 tyś km. Filtr ten to sito zamknięte w obudowie, stanowi ono element układu wydechowego. Sadza jest zatrzymywana w filtrze, który rozgrzewa się do kilkuset stopni potem sadza się utlenia i znika. Ale problem w tym, że dzieje się to tylko w dość wysokiej temperaturze, która jest trudna do osiągnięcia. Trzeba, więc stosować odpowiedni dodatek paliwowy chyba, że mamy takie auto, które wykrywa problem i dozuje specjalny skład mie3sanki by wypalić sadze. Są firmy zajmujące się regeneracją tych filtrów,. Pracownicy twierdza ze taki filtr po regeneracji ma żywotność taką sama jak nowy.