Coraz więcej osób ma wątpliwości czy fortoraday są ustawiane po to by było bezpieczniej czy też po to by dopełnić kasę państwową bez podnoszenia podatków. Ale najgroźniejsze dla naszej kieszeni nie są wcale oznakowane i widoczne z daleka urządzenia znajdujące się na slupach. Drożej mogą nas kosztować fotki z aut nieoznakowanych. ITD. Czyli Inspekcja Transportu Drogowego chwali się, że w ciągu kilku tygodni fotoradary zarobiły 11 milionów złotych. A jest to dwa razy tyle, co wydano na sprzęt. Oczywiście na tyle zostały wystawione mandaty a to ile zarobi państwo zależy do tego czy wszyscy będą potulnie płacić obecnie system nie jest gotowy na to by każdemu, któremu został wystawiony mandat pokazać zdjęcie. Ale zobaczenie zdjęcia nam przysługuje i jeśli choć niewielki procent ukaranych zażąda okazania fotki to system padnie z przeciążenia. Jelni to akurat nie my siedzieliśmy za kierownica to mamy obowiązek wskazać, komu w tym czasie użyczyliśmy auto. Fotoradary używane do pomiaru prędkości mierzą też jednocześnie prędkość innych obiektów znajdujących się w zasięgu. Wszystko to może powodować błędy pomiarowe. Można sprawdzić fotoradar poprzez wyemitowanie specjalnego dźwięku. ITD. Używa obecnie urządzenia przejęte od policji oraz nowe dopiero, co zakupione.